Przejdź do treści

6 min czytania

Oddychanie przez usta u dziecka: konsekwencje, przyczyny i leczenie

Krótka odpowiedź

Stałe oddychanie przez usta u dziecka to nie nawyk kosmetyczny, tylko sygnał, że coś blokuje nos albo że mięśnie buzi pracują nieprawidłowo. Utrzymujące się miesiącami obniża pozycję języka, zmienia napięcie mięśni twarzy i sprzyja wadom zgryzu, wadom wymowy, chrapaniu i gorszemu snu. Postępowanie ma dwa etapy: najpierw laryngolog sprawdza drożność nosa i migdałek gardłowy, a potem logopeda uczy dziecko domykać wargi, trzymać język przy podniebieniu i oddychać nosem na stałe.

Otwarta buzia u przedszkolaka wygląda niewinnie i przez lata bywała zbywana zdaniem "wyrośnie z tego". Tymczasem to jeden z tych objawów, które warto potraktować poważnie, bo sposób oddychania wpływa na to, jak rośnie twarz dziecka, jak układają się zęby i jak rozwija się mowa. Poniżej po kolei: skąd bierze się oddychanie przez usta, czym naprawdę grozi, jak sprawdzić to w domu i jak wygląda leczenie.

Jak poznać, że dziecko oddycha przez usta

Nie chodzi o pojedyncze dni z katarem. Niepokoi wzorzec, który utrzymuje się tygodniami, także wtedy, gdy dziecko jest zdrowe. Typowy obraz wygląda tak:

  • buzia jest otwarta w spoczynku, gdy dziecko ogląda bajkę, rysuje albo się skupia,
  • śpi z otwartymi ustami, chrapie, kręci się, budzi się z suchymi wargami i nieświeżym oddechem,
  • rano jest zmęczone, choć spało wystarczająco długo, bywa rozdrażnione i ma kłopot ze skupieniem,
  • ma nawracające infekcje gardła i zatok, mówi "przez nos" albo głos brzmi nosowo,
  • ślini się bardziej niż rówieśnicy, wargi są suche i popękane,
  • je powoli, przy jedzeniu robi przerwy na złapanie oddechu.

Prosty test domowy: poproś dziecko, żeby przez minutę siedziało z zamkniętymi ustami i oddychało nosem. Dziecko z drożnym nosem zrobi to bez wysiłku. Jeśli po kilkunastu sekundach otwiera buzię, robi się niespokojne albo mówi, że mu duszno, nos prawdopodobnie nie działa tak, jak powinien. To nie jest diagnoza, ale dobry powód, żeby umówić laryngologa.

Skąd bierze się oddychanie przez usta

Przyczyny dzielą się na dwie grupy i to rozróżnienie decyduje o kolejności leczenia.

Przeszkoda w nosie. Najczęściej przerost migdałka gardłowego, czyli tak zwanego trzeciego migdała, przerost migdałków podniebiennych, alergiczny nieżyt nosa, przewlekłe zapalenie zatok, skrzywiona przegroda. Dziecko oddycha ustami, bo nosem po prostu nie da się nabrać powietrza.

Utrwalony nawyk. Zdarza się, że przeszkoda już zniknęła, na przykład migdałek został usunięty albo alergia jest leczona, a dziecko dalej oddycha ustami, bo tak nauczyło się przez ostatnie dwa lata. Mięśnie warg są osłabione, język przyzwyczaił się do niskiej pozycji i nikt nie pokazał dziecku, jak wrócić do oddychania nosem. Bywa też, że nawyk podtrzymuje długie ssanie smoczka lub kciuka.

W praktyce te dwie przyczyny często się nakładają: zaczyna się od przerośniętego migdałka, a zostaje nawyk. Dlatego samo usunięcie przeszkody u części dzieci nie wystarcza.

Czym grozi oddychanie przez usta u dziecka

Nos nie jest tylko drogą powietrza. Ogrzewa je, nawilża i oczyszcza, a domknięte wargi z językiem opartym o podniebienie modelują rosnącą twarz od środka. Kiedy to wypada, konsekwencje zbierają się w kilku obszarach.

ObszarCo się dzieje
Zgryz i podniebienieJęzyk leży nisko i przestaje rozpierać podniebienie od środka. Podniebienie robi się wąskie i wysokie, pojawia się zgryz otwarty lub krzyżowy, zęby ustawiają się stłoczone
Rysy twarzyUtrwala się wzorzec twarzy długiej i wąskiej, z cofniętą żuchwą, wiotkimi wargami i podkrążonymi oczami, opisywany jako twarz adenoidalna
MowaNiska pozycja języka sprzyja seplenieniu międzyzębowemu i nieprawidłowej wymowie głosek s, z, c, dz, sz, ż, cz oraz mowie nosowej
SenChrapanie, niespokojny sen, u części dzieci bezdech senny, a przez to zmęczenie w ciągu dnia, rozdrażnienie i kłopoty z koncentracją
Odporność i jama ustnaPowietrze nieoczyszczone i nieogrzane trafia prosto do gardła, częstsze są infekcje. Sucha jama ustna sprzyja próchnicy i stanom dziąseł
Jedzenie i połykanieUtrzymuje się niemowlęcy sposób połykania z językiem wypychanym na zęby, jedzenie trwa dłużej, dziecko krztusi się częściej

Warto zachować proporcje: jedna noc z katarem nie deformuje niczyjej twarzy. Problemem jest wzorzec utrzymujący się miesiącami i latami, w okresie, w którym twarzoczaszka najszybciej rośnie, czyli mniej więcej między 3. a 12. rokiem życia.

Do kogo iść najpierw: laryngolog czy logopeda

Kolejność jest prosta i warto jej pilnować, bo odwrócenie jej kończy się miesiącami bezowocnych ćwiczeń.

Krok pierwszy to laryngolog. Lekarz ocenia drożność nosa, migdałek gardłowy i podniebienne, sprawdza alergię i zatoki. Dopóki nos jest zablokowany, nie da się wymagać od dziecka oddychania nosem, bo to kwestia fizycznej możliwości, a nie dobrej woli. Jeśli nie wiesz, od jakiego specjalisty zacząć przy takich objawach, pomaga dopasowanie specjalisty do objawu, zanim umówisz pierwszą wizytę.

Krok drugi to logopeda. Gdy nos jest już drożny, ktoś musi nauczyć dziecko z niego korzystać i odbudować mięśnie, które przez lata pracowały nieprawidłowo. Tym zajmuje się terapia miofunkcjonalna, czyli ćwiczenia warg, języka, policzków i podniebienia prowadzone przez logopedę lub neurologopedę po dodatkowym szkoleniu.

Krok trzeci, jeśli jest potrzebny, to ortodonta. Gdy zgryz zdążył się już zmienić, leczenie ortodontyczne i praca logopedyczna idą równolegle. Sam aparat ustawi zęby, ale nie zmieni siły, która je rozpycha.

Na czym polega leczenie u logopedy

Terapia nie polega na przypominaniu "zamknij buzię". Chodzi o przebudowanie nawyku, który działa przez całą dobę, także we śnie. Praca obejmuje zwykle cztery elementy:

  • domykanie warg: ćwiczenia oporowe na mięsień okrężny ust, przytrzymywanie wargami lekkich przedmiotów, ćwiczenia z guzikiem na nitce,
  • pionizacja języka: nauka trzymania czubka języka przy podniebieniu tuż za górnymi zębami, najpierw świadomie, potem automatycznie,
  • tor oddechowy: ćwiczenia wdechu nosem i długiego, spokojnego wydechu, dmuchanie przez słomkę, zabawy oddechowe dla młodszych dzieci,
  • dojrzałe połykanie: przestawienie przełykania tak, żeby język szedł do podniebienia, a nie na zęby.

Ćwiczenia są krótkie, kilka minut dziennie, ale wykonywane codziennie. Cała terapia trwa zwykle od kilku miesięcy do roku, przy spotkaniach co dwa lub trzy tygodnie. Zestaw prostych ćwiczeń, które warto znać także poza gabinetem, zebraliśmy na stronie ćwiczenia logopedyczne.

Czy oddychanie przez usta minie samo

Jeśli przyczyną był przejściowy katar albo infekcja, tak: po jej ustąpieniu dziecko wraca do oddychania nosem samo z siebie. Jeśli za objawem stoi przerośnięty migdałek, alergia albo utrwalony przez lata nawyk, samo nie minie. Co gorsza, im dłużej trwa, tym więcej zostawia śladów w zgryzie i wymowie, a te odrabia się później trudniej niż sam nawyk oddychania.

Praktyczna granica: jeśli otwarta buzia w spoczynku utrzymuje się dłużej niż dwa, trzy miesiące poza infekcjami, to jest moment na konsultację, a nie na czekanie.

Co możesz zrobić w domu już teraz

Do czasu wizyty kilka rzeczy pomaga i nie zaszkodzi:

  • zadbaj o czysty, nawilżony nos: regularne płukanie solą fizjologiczną, nawilżacz w sypialni, przewietrzony i chłodniejszy pokój,
  • ogranicz smoczek i zwróć uwagę na ssanie kciuka, bo oba podtrzymują nieprawidłowy układ języka,
  • dawaj do gryzienia twardsze produkty: marchewkę, jabłko, skórkę chleba, bo żucie wzmacnia mięśnie twarzy,
  • bawcie się w dmuchanie: baniek, piórka, piłeczki po stole, świeczki, wiatraczka, zawsze z wdechem nosem,
  • nie zawiązuj dziecku ust taśmą na noc, mimo popularności takich porad w internecie. Przy niedrożnym nosie albo nierozpoznanym bezdechu to niebezpieczne.

Jeśli obok otwartej buzi widzisz też język między zębami przy mówieniu i seplenienie, przeczytaj, czym są odmiany seplenienia i które z nich nie mijają same. A gdy nie masz pewności, czy problem jest już dla logopedy, sprawdź listę sygnałów w tekście kiedy iść z dzieckiem do logopedy.

Krótkie podsumowanie

Oddychanie przez usta u dziecka to objaw, nie diagnoza. Najpierw sprawdza się, czy nos jest drożny, bo to warunek jakiejkolwiek poprawy. Potem logopeda odbudowuje pracę mięśni buzi i uczy dziecko nowego, prawidłowego wzorca oddychania i połykania. Im wcześniej, tym mniej zostaje do naprawiania u ortodonty.

Otwarta buzia albo język na zębach? To da się przestawić

Odpowiedz na 5 pytań o dziecko, a pokażemy logopedów i neurologopedów prowadzących terapię miofunkcjonalną: oddychanie nosem, pozycja języka, dojrzałe połykanie. W Twoim mieście i online, bez prowizji od rezerwacji.

Znajdź terapeutę miofunkcjonalnego

Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje diagnozy. O tym, co dokładnie dzieje się z mową i jaka terapia jest potrzebna, rozstrzyga logopeda po badaniu, a w sprawach zdrowia, słuchu i zgryzu odpowiedni lekarz.

Najczęstsze pytania

Pytania, które zadajecie najczęściej

Stałe oddychanie przez usta obniża pozycję języka i zmienia napięcie mięśni twarzy, przez co podniebienie robi się wąskie i wysokie, a zgryz otwarty lub krzyżowy. Sprzyja też wadom wymowy, zwłaszcza seplenieniu międzyzębowemu, chrapaniu i gorszej jakości snu, a przez to zmęczeniu i kłopotom z koncentracją. Powietrze nieoczyszczone w nosie oznacza także częstsze infekcje gardła.

Obserwuj dziecko w spoczynku, gdy ogląda bajkę albo rysuje: buzia powinna być zamknięta. Sprawdź też sen, bo chrapanie i suche wargi rano są typowym sygnałem. Prosty test domowy to poproszenie dziecka, żeby przez minutę oddychało z zamkniętymi ustami. Jeśli po kilkunastu sekundach otwiera buzię lub mówi, że mu duszno, nos prawdopodobnie jest niedrożny.

Najpierw do laryngologa, który sprawdza drożność nosa, migdałek gardłowy, alergię i zatoki. Dopóki nos jest zablokowany, dziecko fizycznie nie może oddychać nosem i żadne ćwiczenia nie zadziałają. Po udrożnieniu nosa wchodzi logopeda prowadzący terapię miofunkcjonalną, który uczy domykania warg, pionizacji języka i prawidłowego połykania. Przy zmienionym już zgryzie dołącza ortodonta.

Jeśli przyczyną był przejściowy katar, tak: po infekcji dziecko wraca do oddychania nosem samo. Jeśli stoi za tym przerośnięty migdałek, alergia albo utrwalony przez lata nawyk, samo nie minie. Praktyczna granica to dwa, trzy miesiące otwartej buzi w spoczynku poza infekcjami. Wtedy warto umówić konsultację, bo im dłużej trwa nawyk, tym więcej śladów zostawia w zgryzie i wymowie.

Czytaj dalej

Opóźniony rozwój mowy: ćwiczenia w domu dla 2 i 3 latka

Opóźniony rozwój mowy to sytuacja, gdy dziecko rozwija się prawidłowo w innych obszarach, ale mówi wyraźnie mniej niż ró...

Infantylne połykanie: co to jest, jak rozpoznać i jak je leczyć

Infantylne połykanie to niemowlęcy wzorzec przełykania, w którym język wypycha się do przodu, na zęby lub między nie, a...

Chrypka u nauczyciela: kiedy do foniatry, a kiedy do logopedy

Chrypka, która utrzymuje się dłużej niż dwa do trzech tygodni poza infekcją, wymaga obejrzenia krtani przez foniatrę lub...

Dopasuj logopedę, bezpłatnie