Przejdź do treści

8 min czytania

Seplenienie boczne (sygmatyzm lateralny): ćwiczenia, dlaczego nie mija samo i ile trwa terapia

Krótka odpowiedź

Seplenienie boczne, czyli sygmatyzm lateralny, to postać seplenienia, w której powietrze ucieka bokiem języka zamiast środkiem, przez co mowa brzmi mokro i chlupiąco. Nie występuje w normalnym rozwoju mowy, więc nigdy nie mija samo, w żadnym wieku. Jest najtrudniejszą do wyleczenia wadą artykulacyjną, bo dziecko nie słyszy własnego błędu i terapię trzeba zacząć od ćwiczeń słuchowych. Realny czas pracy to zwykle rok i więcej.

Seplenienie boczne słychać z drugiego końca pokoju i słychać je inaczej niż wszystkie pozostałe wady wymowy. Nie jest tępe ani miękkie, tylko mokre. Rodzice opisują je zawsze podobnie: jakby dziecko mówiło przez ślinę, jakby coś chlupotało z boku, jakby przy każdym „s” uciekało powietrze. To wrażenie jest trafne, bo dokładnie tak działa ta wada.

Przy prawidłowej wymowie głoski s język układa się w wąski rowek biegnący środkiem, a powietrze wychodzi przodem, między zbliżonymi zębami. W literaturze i w opiniach logopedycznych ta wada nosi dwie nazwy: sygmatyzm lateralny i sygmatyzm boczny. To dokładnie to samo zaburzenie, więc jeśli w opinii z przedszkola widzisz jeden zapis, a w skierowaniu drugi, nie chodzi o dwie różne rzeczy. Przy sygmatyzmie lateralnym środek języka przykleja się do podniebienia i zamyka drogę na wprost, więc strumień powietrza szuka ujścia po bokach: z jednej strony albo z obu naraz. Powstaje dźwięk rozmyty, głośny i wilgotny, którego nie da się pomylić z niczym innym.

Jak rozpoznać seplenienie boczne w domu

Są trzy proste próby, które robi się w minutę i które w większości przypadków wystarczają, żeby odróżnić seplenienie boczne od innych postaci sygmatyzmu.

  • Próba z dłonią. Poproś dziecko, żeby przeciągle wypowiedziało głoskę s, i trzymaj otwartą dłoń tuż przed jego ustami. Przy prawidłowej wymowie poczujesz wąski, chłodny strumień na środku dłoni. Przy seplenieniu bocznym środek dłoni pozostaje suchy, a powietrze czujesz z boku, gdzieś przy kąciku ust.
  • Próba ze słomką. Ustaw słomkę pionowo tuż przy środkowej linii warg i poproś o długie s. Jeśli powietrze ucieka bokiem, słomka nie zadrga, choć dźwięk jest głośny.
  • Obserwacja twarzy. Przy seplenieniu bocznym często widać asymetrię: jeden kącik ust cofa się mocniej, dziecko lekko przekrzywia głowę albo unosi jedną stronę wargi. Przy seplenieniu międzyzębowym twarz pracuje symetrycznie, za to widać język między zębami.

Jeśli którakolwiek próba wypada nieprawidłowo, nie ma na co czekać. W przeciwieństwie do wielu innych błędów wymowy ten nie jest etapem rozwoju, o czym za chwilę.

Czym seplenienie boczne różni się od międzyzębowego

To rozróżnienie ma praktyczne znaczenie, bo decyduje i o tym, jak pilna jest wizyta, i o tym, ile terapii przed wami.

CechaSeplenienie międzyzęboweSeplenienie boczne
Co robi językCzubek wsuwa się między górne a dolne zębyŚrodek przykleja się do podniebienia, powietrze ucieka bokiem
Jak brzmiMiękko i tępo, podobnie do angielskiego thMokro, chlupiąco albo świszcząco, głośniej niż powinno
Czy widaćTak, język jest widoczny między zębamiNie, język zostaje w jamie ustnej. Trzeba słuchać albo czuć strumień powietrza
Czy występuje w normalnym rozwojuDo około 4. roku życia bywa przejścioweNie. Od pierwszego dnia jest wzorcem nieprawidłowym
Typowa długość terapiiOd 3 do 6 miesięcy przy braku wad zgryzuZwykle rok i więcej
Co trzeba wykluczyć najpierwZgryz otwarty, przetrwałe połykanie niemowlęce, oddychanie przez ustaNiedosłuch, przerost migdałka, asymetrię napięcia mięśni twarzy

Dlaczego seplenienie boczne nie mija samo

Bo nie jest uproszczeniem trudnej głoski, tylko od początku innym sposobem jej wytwarzania. Dziecko, które mówi „safa” zamiast „szafa”, zastępuje dźwięk trudniejszy łatwiejszym i z takiego zastępowania faktycznie się wyrasta. Dziecko z seplenieniem bocznym nie zastępuje niczego: ono wymawia właśnie tę głoskę, tylko przepuszcza powietrze złą drogą. Ten wzorzec z każdym miesiącem robi się bardziej automatyczny, więc czas działa tu przeciwko, a nie na korzyść.

Skala problemu jest większa, niż się wydaje. W badaniu społecznościowym opublikowanym w American Journal of Speech-Language Pathology przebadano 143 dzieci w wieku od 4 do 5 lat, co do których rodzice albo nauczyciele zgłosili obawy dotyczące mowy. Seplenienie boczne stwierdzono u 13,3 procent z nich, a seplenienie międzyzębowe głosek s i z u 39,9 procent. Jednocześnie spośród 109 rodzin, które odpowiedziały na pytanie o dostęp do terapii, tylko 41 dzieci miało jakikolwiek kontakt z logopedą. Innymi słowy: problem był słyszalny i zauważony, a mimo to większość dzieci nie dostała pomocy.

Dlaczego to najtrudniejsza wada do wyleczenia

Powód jest jeden i wcale nie leży w mięśniach. Dziecko z seplenieniem bocznym nie słyszy własnego błędu. Nigdy nie wymawiało tej głoski inaczej, więc mokre s jest dla niego po prostu głoską s. Kiedy terapeuta poprosi je o poprawną wymowę, dziecko szczerze uważa, że właśnie ją wykonało.

Dlatego terapia zaczyna się od etapu, którego przy innych wadach często w ogóle nie ma: od słuchu fonematycznego. Dziecko uczy się najpierw rozpoznawać różnicę między dźwiękiem prawidłowym a własnym, wychwytywać ją w mowie terapeuty, potem w nagraniu, a dopiero na końcu u siebie. Bez tego kroku każde ćwiczenie artykulacyjne jest strzelaniem na oślep, bo dziecko nie ma jak ocenić, czy trafiło.

Druga trudność jest mechaniczna. Przy seplenieniu międzyzębowym wystarczy zwykle cofnąć język za zęby. Przy bocznym trzeba przebudować cały wzorzec: obniżyć boki języka, unieść i uszczelnić jego brzegi przy zębach trzonowych oraz uformować rowek pośrodku. To ruchy, których dziecko nigdy nie wykonywało i których nie widzi w lustrze, bo dzieją się w głębi jamy ustnej.

Ćwiczenia na seplenienie boczne, etap po etapie

Kolejność jest tu ważniejsza niż przy jakiejkolwiek innej wadzie wymowy. Przeskoczenie etapu kończy się utrwaleniem błędu, więc poniższą listę traktuj jako drogę, a nie zestaw do wyboru.

  1. Słuchanie i różnicowanie. Terapeuta wymawia na przemian głoskę prawidłową i boczną, dziecko sygnalizuje, którą usłyszało. Potem to samo na nagraniach, w tym na nagraniu własnego głosu. Ten etap trwa zwykle kilka tygodni i jest fundamentem całej reszty.
  2. Uszczelnianie boków języka. Ssanie języka do podniebienia i przytrzymanie, kląskanie, przytrzymywanie płatka chrupka przy wałku dziąsłowym, picie przez słomkę bez pomocy warg. Cel: brzegi języka mają nauczyć się przylegać do górnych zębów trzonowych i zamykać boczne ujście powietrza.
  3. Formowanie rowka. Wydmuchiwanie powietrza wzdłuż położonej na języku wykałaczki albo cienkiej słomki, dmuchanie na skrawek papieru trzymany dokładnie na środku ust. Praca na razie bez głosu, chodzi wyłącznie o tor powietrza.
  4. Wywołanie głoski. Etap wyłącznie dla logopedy. Najczęściej wychodzi się od głoski t albo od międzyzębowego, celowo przesadnego ustawienia, żeby zablokować drogę boczną, a potem stopniowo cofa się język. Samodzielne próby w domu na tym etapie zwykle utrwalają dokładnie ten błąd, który próbujecie usunąć.
  5. Utrwalanie i automatyzacja. Sylaby, wyrazy w trzech pozycjach, zdania, wyliczanki, na końcu swobodne opowiadanie. Najdłuższy etap, w praktyce od kilku miesięcy do roku, i ten, na którym najczęściej porzuca się terapię, bo „dziecko już umie”.

W domu obowiązuje zasada krótko, ale codziennie: dwa razy po 5 do 10 minut daje więcej niż jedna dłuższa sesja w weekend. Ćwiczcie przy lusterku i tylko na materiale, który dał terapeuta, dopasowanym do aktualnego etapu. Szerszy zestaw zabaw i ćwiczeń dla dzieci w różnym wieku zebraliśmy na stronie ćwiczenia logopedyczne.

Co trzeba sprawdzić, zanim ruszy terapia

Przy seplenieniu bocznym pierwsza rzecz na liście to słuch, i to nawet wtedy, gdy dziecko na co dzień słyszy dobrze. Powtarzające się wysiękowe zapalenia uszu potrafią przez wiele miesięcy okresowo przytłumiać dźwięki wysokie, czyli dokładnie te, na których opierają się głoski syczące i szumiące. Dziecko słyszy mowę, ale nie słyszy jej najdrobniejszych różnic, więc buduje własną wersję głoski. Nim zaczniecie ćwiczyć, warto więc zrobić badanie słuchu u laryngologa i przy okazji ocenić, czy migdałek gardłowy nie blokuje oddychania nosem.

Druga rzecz to napięcie mięśni w obrębie twarzy i sposób połykania. Asymetryczne napięcie policzków albo języka bardzo często idzie w parze z bocznym torem powietrza, a wtedy sama praca nad głoską nie wystarczy i potrzebna jest równolegle terapia miofunkcjonalna. Trzecia to zgryz: krzyżowy albo otwarty boczny bezpośrednio sprzyja bocznemu uciekaniu powietrza i wymaga konsultacji ortodontycznej prowadzonej równolegle z terapią mowy, a nie po niej.

Ile trwa terapia i co realnie ją przyspiesza

Uczciwa odpowiedź brzmi: przy seplenieniu bocznym planujcie rok, a często dłużej. U dziecka w wieku szkolnym, które mówiło tak od zawsze, sam etap słuchowy i wywołanie głoski potrafią zająć kilka miesięcy. Dla porównania proste seplenienie międzyzębowe u pięciolatka bez wad zgryzu bywa opanowane w 3 do 6 miesięcy.

Na długość terapii wpływają trzy rzeczy, i tylko jedna z nich zależy od terapeuty. Pierwsza to częstotliwość: dwie krótkie wizyty w tygodniu działają zauważalnie lepiej niż jedna dłuższa. Druga to codzienne ćwiczenia w domu, bo mowa automatyzuje się przez liczbę powtórzeń, a nie przez liczbę spotkań. Trzecia to usunięcie przyczyny: jeśli dziecko nadal oddycha przez usta albo ma nieskorygowany zgryz krzyżowy, głoska wyjdzie w gabinecie i rozsypie się w domu. Więcej o tym, od czego zależy tempo pracy, piszemy w tekście o tym, ile trwa terapia logopedyczna.

Czego nie robić

  • Nie czekaj na wymianę zębów. Przy seplenieniu bocznym siekacze nie mają nic do rzeczy, bo problemem jest tor powietrza po bokach języka. Dwa lata zwłoki to dwa lata utrwalania nawyku.
  • Nie każ powtarzać wyrazów z s, dopóki głoska nie została wywołana. Każde powtórzenie w starym wzorcu wzmacnia właśnie ten wzorzec.
  • Nie poprawiaj dziecka w trakcie swobodnej rozmowy. Zniechęca, a na wczesnych etapach jest bezużyteczne, bo dziecko nie ma jeszcze czym rozróżnić poprawnej wersji od własnej.
  • Nie kopiuj ćwiczeń przeznaczonych dla seplenienia międzyzębowego. Popularne w sieci ćwiczenia z językiem wysuniętym między zęby przy seplenieniu bocznym nie pomagają, a bywa, że utrwalają boczny przepływ powietrza.
  • Nie kończ zaraz po tym, jak głoska zabrzmi ładnie na wizycie. Bez etapu automatyzacji wraca w ciągu kilku tygodni, i to jest najczęstszy powód, dla którego rodziny wracają do gabinetu po roku.

Kiedy iść do logopedy

Od razu, w każdym wieku, w którym dziecko już mówi. Seplenienie boczne nie ma wieku, w którym „jeszcze wolno” tak mówić: nie jest etapem rozwoju, więc nie ma czego przeczekać. Jeżeli podejrzewasz je u trzylatka, umów konsultację, nawet jeśli terapia właściwa zacznie się później. U dorosłego zresztą też warto: samo wywołanie głoski idzie zwykle szybciej niż u dziecka, bo dorosły rozumie instrukcję i potrafi ćwiczyć systematycznie, dłużej trwa natomiast przestawienie nawyku utrwalanego przez lata.

Pełny przewodnik po wszystkich postaciach wady, z normami wiekowymi, przyczynami i cennikiem, znajdziesz na stronie o seplenieniu i sygmatyzmie. Jeśli chcesz od razu przejrzeć specjalistów, którzy prowadzą terapię tej wady, zajrzyj do katalogu logopedów od seplenienia, a orientacyjne stawki sprawdzisz w zestawieniu, ile kosztuje logopeda.

Seplenienie boczne nie mija samo, więc każdy miesiąc zwłoki wydłuża terapię

Odpowiedz na 5 pytań o wiek dziecka, objawy i miasto, a pokażemy logopedów, którzy prowadzą terapię sygmatyzmu lateralnego, stacjonarnie i online. Bez prowizji od rezerwacji.

Znajdź logopedę od seplenienia

Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje diagnozy. O tym, co dokładnie dzieje się z mową i jaka terapia jest potrzebna, rozstrzyga logopeda po badaniu, a w sprawach zdrowia, słuchu i zgryzu odpowiedni lekarz.

Najczęstsze pytania

Pytania, które zadajecie najczęściej

Mokro i chlupiąco, jakby dziecko mówiło przez ślinę, czasem ze świszczącym tonem z jednej strony ust. Dźwięk jest głośniejszy niż powinien i rozmyty, bo powietrze ucieka bokami języka zamiast wąskim rowkiem pośrodku. Najprostszy test domowy: trzymaj dłoń przed ustami dziecka przy długim s. Środek dłoni pozostanie suchy, a strumień poczujesz z boku.

Nie, w żadnym wieku. Seplenienie boczne nie występuje w prawidłowym rozwoju mowy, więc nie jest etapem, z którego dziecko wyrasta. To od początku nieprawidłowy sposób wytwarzania głoski, a każdy miesiąc mówienia w ten sposób go utrwala. Konsultację warto umówić od razu po zauważeniu problemu, nie czekając na piąte urodziny ani na wymianę zębów.

Przy międzyzębowym czubek języka wsuwa się między zęby i to widać, a głoska brzmi miękko i tępo. Przy bocznym język zostaje w jamie ustnej, więc nic nie widać, za to powietrze ucieka bokiem i dźwięk jest mokry. Międzyzębowe do 4. roku życia bywa przejściowe, boczne nigdy. Terapia bocznego trwa też znacznie dłużej, zwykle ponad rok.

W tej kolejności: ćwiczenia słuchowe na odróżnianie głoski prawidłowej od własnej, potem uszczelnianie boków języka (ssanie języka do podniebienia, kląskanie, picie przez słomkę), potem formowanie rowka przez dmuchanie wzdłuż słomki na środek ust. Samo wywołanie głoski należy do logopedy. Ćwiczcie dwa razy dziennie po 5 do 10 minut, przy lusterku.

Bo dziecko nie słyszy własnego błędu. Nigdy nie wymawiało tej głoski inaczej, więc mokre s jest dla niego po prostu głoską s i szczerze uważa, że mówi poprawnie. Terapię trzeba zacząć od słuchu fonematycznego, a dopiero potem od artykulacji. Do tego dochodzi trudność mechaniczna: ruchy brzegów języka dzieją się w głębi ust i nie widać ich w lustrze.

Zwykle rok i więcej. U dziecka w wieku szkolnym sam etap słuchowy i wywołanie głoski potrafią zająć kilka miesięcy, a najdłuższa jest automatyzacja, czyli przeniesienie głoski do swobodnej mowy. Tempo zależy od częstotliwości wizyt, codziennych ćwiczeń w domu oraz od tego, czy usunięto przyczynę, na przykład niedosłuch albo zgryz krzyżowy.

Najczęściej z okresowego niedosłuchu po nawracających wysiękowych zapaleniach uszu, które przytłumiają dźwięki wysokie, czyli te, na których opierają się głoski syczące. Kolejne przyczyny to asymetryczne napięcie mięśni języka i policzków, przetrwałe nieprawidłowe połykanie oraz wady zgryzu, zwłaszcza krzyżowy i otwarty boczny. Dlatego przed terapią sprawdza się słuch i zgryz.

Tak. U dorosłego wywołanie prawidłowej głoski idzie zwykle szybciej niż u dziecka, bo rozumie instrukcję i potrafi ćwiczyć systematycznie. Dłużej trwa natomiast automatyzacja, czyli przestawienie nawyku utrwalanego przez kilkadziesiąt lat. Realny czas terapii u zmotywowanego dorosłego to zwykle od kilku miesięcy do roku, przy regularnych ćwiczeniach własnych.

Czytaj dalej

Szkolenie z emisji głosu dla nauczycieli: jak wycenić i sprzedać je placówce

Nauczyciel to zawód z rozpoznanym ryzykiem choroby zawodowej narządu głosu, więc szkolenie profilaktyczne ma dla dyrekto...

Kasa fiskalna w gabinecie logopedycznym: kiedy jest obowiązkowa i ile kosztuje

Logopedy nie ma w katalogu zawodów, które muszą mieć kasę od pierwszej wizyty. Obowiązek pojawia się dopiero po przekroc...

Neuroflow, Johansen czy Tomatis: który trening słuchowy wybrać do gabinetu logopedycznego

Wejście w trzy najpopularniejsze metody treningu słuchowego kosztuje 1 900 zł brutto (Neuroflow ATS), 2 600 zł (Johansen...

Dopasuj logopedę, bezpłatnie