Przejdź do treści

6 min czytania

Seplenienie międzyzębowe: kiedy minie samo, a kiedy iść do logopedy

Krótka odpowiedź

Seplenienie międzyzębowe to wsuwanie języka między zęby przy głoskach „s”, „z”, „c” i „dz”. Samo zwykle nie mija, bo jest utrwalonym nawykiem ruchowym, a nie etapem rozwoju. Wyjątkiem jest krótki okres, gdy dziecku wypadają jedynki. Konsultacja ma sens od 3 roku życia.

Seplenienie międzyzębowe to wsuwanie języka między zęby przy głoskach „s”, „z”, „c” i „dz”, czasem także przy „sz”, „ż”, „cz”, „dż” oraz „t”, „d”, „n”. Samo zwykle nie mija, bo jest utrwalonym nawykiem ruchowym, a nie etapem rozwoju. Wyjątek to krótki okres wypadania jedynek. Do logopedy warto pójść już po 3 urodzinach.

To najczęstsza wada wymowy, z jaką rodzice trafiają do gabinetu, i jednocześnie ta, z którą najdłużej się czeka. Zwykle z powodu jednego zdania, które słyszy się w rodzinie: „wyrośnie z tego”. Poniżej wyjaśniamy, kiedy to zdanie jest prawdziwe, a kiedy kosztuje dziecko rok terapii więcej.

Po czym poznać seplenienie międzyzębowe

Nie musisz znać terminologii. Wystarczy, że popatrzysz na buzię dziecka, gdy mówi „sanki”, „zebra”, „cebula”. Jeśli:

  • widać czubek języka między zębami,
  • głoski „s” i „z” brzmią miękko, jakby dziecko mówiło z lekkim szumem,
  • dziecko mówi z lekko otwartą buzią i często oddycha przez usta,
  • przy jedzeniu język wypycha pokarm do przodu,

to najprawdopodobniej masz przed sobą seplenienie, w wariancie międzyzębowym. Specjalista nazwie to sygmatyzmem międzyzębowym, ale nazwa nie zmienia postępowania.

Trzy rodzaje seplenienia, bo nie każde jest międzyzębowe

Rodzice mówią „seplenienie” na wszystko, co brzmi nie tak przy głoskach syczących. Logopeda rozróżnia trzy warianty, a każdy ćwiczy się inaczej:

  • Seplenienie międzyzębowe. Język wchodzi między zęby. Widać je gołym okiem, dlatego rodzice zgłaszają się z nim najczęściej.
  • Seplenienie boczne. Powietrze ucieka bokiem języka, mowa brzmi mokro i chlupiąco, a buzia często wykrzywia się w jedną stronę. Wariant trudniejszy w terapii i praktycznie nigdy nie mija sam.
  • Seplenienie przyzębowe. Język opiera się płasko o zęby, zamiast tworzyć wąską szczelinę. Głoski brzmią tępo, jakby zduszone.

Rodzic nie musi tego rozróżniać. Musi tylko wiedzieć, że „to przecież jedno i to samo seplenienie” jest nieprawdą i że od tego rozróżnienia zależy plan ćwiczeń. Dlatego pierwszym krokiem jest badanie, a nie zestaw ćwiczeń z internetu.

Skąd się to bierze

Seplenienie międzyzębowe prawie nigdy nie jest samodzielnym problemem. Zwykle jest widocznym objawem tego, że język pracuje w złej pozycji. Najczęstsze przyczyny:

  • Niska pozycja spoczynkowa języka. Język w spoczynku powinien leżeć przy podniebieniu, a nie na dnie jamy ustnej. Gdy leży nisko, przy mówieniu wychodzi do przodu.
  • Przetrwały niemowlęcy sposób połykania. Niemowlę połyka, wypychając język do przodu. Około 2 do 3 roku życia ten wzorzec powinien się zmienić. Gdy zostaje, mowa idzie za nim.
  • Oddychanie przez usta. Zatkany nos, przerost migdałka, alergia. Buzia jest stale otwarta, język leży nisko, koło się zamyka.
  • Długie ssanie smoczka, butelki lub kciuka. Utrwala układ języka, którego mowa nie potrzebuje, a przy okazji potrafi zmienić zgryz.
  • Wady zgryzu, zwłaszcza zgryz otwarty. Między zębami jest szpara, więc język ją zwyczajnie wypełnia.
  • Obniżone napięcie mięśniowe. Wtedy seplenienie jest jednym z wielu objawów i ocenia je specjalista.

Dlatego dobry logopeda nie zaczyna od kazania dziecku „powiedz ładnie s”. Zaczyna od pytania, dlaczego język w ogóle jest tam, gdzie jest.

Kiedy minie samo, a kiedy nie minie

Sytuacja Czy minie samo Co zrobić
Dziecko 6 do 7 lat, właśnie wypadły mu jedynki, język wchodzi w lukę Często tak, gdy wyrosną zęby stałe Obserwacja przez kilka miesięcy. Jeśli po wyrośnięciu zębów język nadal wychodzi, idziemy do logopedy.
Dziecko 3 do 5 lat, stale wsuwa język, przy wszystkich głoskach syczących Zwykle nie Konsultacja logopedyczna. To utrwalony nawyk, a nawyk nie mija z wiekiem.
Dziecko oddycha przez usta, chrapie, ma stale otwartą buzię Nie, dopóki nie udrożnimy nosa Logopeda plus laryngolog. Same ćwiczenia nie zadziałają przy niedrożnym nosie.
Widoczny zgryz otwarty, przód zębów się nie styka Nie Logopeda plus ortodonta. Zwykle prowadzi się to równolegle.
Uczeń 8 lat i starszy, sepleni od zawsze Nie Terapia. Będzie dłuższa niż u przedszkolaka, ale nadal skuteczna. Wiek nie jest przeszkodą.

Krótko: jedyny przypadek, w którym realnie warto czekać, to przejściowa luka po jedynkach. Poza nim czekanie oznacza tylko tyle, że nawyk ma więcej czasu, żeby się utrwalić.

W jakim wieku iść do logopedy

Konsultacja ma sens od 3 roku życia. Nie trzeba czekać, aż dziecko skończy 5 lat, i na pewno nie trzeba czekać do zerówki. Wczesna wizyta ma dwie zalety: terapia jest krótsza, bo nawyk słabszy, a rodzic dostaje konkretne zadania domowe zamiast rocznej niepewności.

Jeśli nie wiesz, do kogo się umówić, sprawdź specjalistów w dziale wady wymowy albo pozwól, żeby kreator w pięciu pytaniach dopasował terapeutę do tego, co słyszysz. Bezpłatne seplenienie międzyzębowe jako powód wizyty jest jedną z opcji w pierwszym kroku, więc dopasowanie zajmuje minutę.

Jak wygląda terapia

Kolejność jest prawie zawsze taka sama i warto ją znać, żeby wiedzieć, na jakim jesteście etapie:

  1. Diagnoza. Logopeda ogląda budowę jamy ustnej, sprawdza zgryz, wędzidełko, sposób oddychania i połykania, słucha wszystkich głosek. Trwa zwykle jedno spotkanie.
  2. Usunięcie przyczyny. Odstawienie smoczka, skierowanie do laryngologa albo ortodonty, nauka oddychania nosem. Bez tego kroku reszta się nie utrzyma.
  3. Pionizacja języka. Nauka trzymania języka przy podniebieniu, najpierw świadomie, potem odruchowo.
  4. Ustawienie głoski. Terapeuta pokazuje, jak ustawić język i zęby przy „s”. To ten moment, którego rodzic nie powinien robić sam.
  5. Utrwalanie. Sylaby, wyrazy, zdania, wreszcie mowa potoczna. To najdłuższy etap i w całości dzieje się w domu.
  6. Automatyzacja. Dziecko mówi poprawnie bez myślenia o tym. Dopiero tutaj kończy się terapia.

Nie podamy Ci liczby spotkań, bo uczciwie nie da się jej podać z góry. Zależy od wieku, przyczyny, współpracy w domu i tego, czy trzeba równolegle prowadzić leczenie laryngologiczne albo ortodontyczne.

Co można ćwiczyć w domu, zanim zaczniecie terapię

Uwaga: nie ćwiczymy w domu samej głoski „s”. Powtarzanie „s” z językiem między zębami utrwala błąd. Ćwiczymy to, co przygotowuje buzię:

  • Konik. Kląskanie językiem o podniebienie, wolno i szybko, przy szeroko otwartej buzi.
  • Malowanie podniebienia. Czubek języka wędruje od zębów w głąb podniebienia i z powrotem.
  • Liczenie zębów. Dotykanie czubkiem języka kolejnych zębów, od środka na boki, przy nieruchomej żuchwie.
  • Ssanie cukierka podniebieniem. Przyklej podeszwę języka do podniebienia i przytrzymaj pięć sekund. Najlepsze ćwiczenie pionizacji, jakie da się zrobić przy stole.
  • Zamknięta buzia. Przypominaj o zamykaniu ust w spoczynku, także przy telewizorze i przy rysowaniu.
  • Twarde jedzenie. Marchewka, jabłko, skórka chleba. Żucie ćwiczy dokładnie te mięśnie, których dziecko potrzebuje.

Dziesięć minut dziennie, przy lustrze. Bez oceniania i bez wracania do tematu przy każdej rozmowie, bo dziecko, które słyszy „mów ładnie” dziesięć razy dziennie, zaczyna mówić mniej.

Codzienne nawyki, które robią połowę roboty

Terapia trwa 45 minut w tygodniu. Nawyki działają przez pozostałe 10 000 minut. To one najczęściej decydują o tym, czy efekt się utrzyma:

  • Smoczek i butelka odstawione. Im dłużej dziecko ssie, tym mocniej utrwala układ języka, którego mowa nie potrzebuje. Kubek otwarty jest tu sojusznikiem, bo wymusza inną pracę języka niż ssanie.
  • Oddech nosem, buzia zamknięta. Także przed telewizorem i podczas rysowania, bo wtedy dziecko najczęściej „zapomina” domknąć usta.
  • Nos drożny. Jeśli dziecko chrapie, oddycha ustami albo choruje co miesiąc, wizyta u laryngologa jest częścią terapii mowy, a nie osobną sprawą.
  • Jedzenie wymagające gryzienia. Miksowane posiłki po 2 roku życia nie ćwiczą niczego.
  • Zero przedrzeźniania. Ani w domu, ani „dla żartu” przy rodzinie. Dziecko, które wstydzi się mówić, ćwiczy mniej i mówi mniej.

Dlaczego to nie jest wyłącznie kwestia ładnego brzmienia

Seplenienie bywa bagatelizowane jako drobiazg estetyczny. Trzy powody, dla których warto je jednak uporządkować:

  • Pisownia. Dziecko zapisuje to, co słyszy i czuje w buzi. Nieuporządkowana wymowa bywa jedną z przyczyn błędów w pierwszych latach nauki pisania. To nie jest reguła, ale zdarza się często.
  • Zgryz. Język stale wypychany między zęby działa jak stały nacisk. Współpraca logopedy i ortodonty ma tu realne uzasadnienie.
  • Rówieśnicy. W przedszkolu nikt nie zwraca uwagi. W drugiej klasie już zwracają, i to boli.

Jeśli chcesz zacząć od rozmowy z terapeutą, wybierz specjalistę z wyszukiwarki logopedów. Filtruj po mieście i trybie wizyty, także online, bo przy seplenieniu terapia zdalna z zaangażowanym rodzicem sprawdza się dobrze.

Nie zgaduj, jakiego specjalisty potrzebujesz

Odpowiedz na 5 pytań o dziecko i o to, co słyszysz. Podpowiemy, czy to praca dla logopedy, neurologopedy czy surdologopedy, i pokażemy specjalistów z Twojego miasta.

Dopasuj logopedę, bezpłatnie

Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje diagnozy. O tym, co dokładnie dzieje się z mową i jaka terapia jest potrzebna, rozstrzyga logopeda po badaniu, a w sprawach zdrowia, słuchu i zgryzu odpowiedni lekarz.

Najczęstsze pytania

Pytania, które zadajecie najczęściej

Zwykle nie. Wsuwanie języka między zęby to nawyk ruchowy, a nawyki z wiekiem raczej się utrwalają, niż znikają. Krótkie wsuwanie języka w okresie wypadania jedynek bywa przejściowe, ale utrwalone seplenienie międzyzębowe wymaga terapii.

Konsultacja ma sens już od 3 roku życia, a najpóźniej w wieku 4 lat. Nie trzeba czekać do 5 czy 6 lat. Im wcześniej, tym zwykle krócej trwa terapia, bo nawyk jest słabiej utrwalony.

Najczęściej niska pozycja spoczynkowa języka i przetrwały niemowlęcy sposób połykania, oddychanie przez usta, długie używanie smoczka lub butelki, przerost migdałka i częste infekcje, a także wady zgryzu, na przykład zgryz otwarty.

Może utrudniać naukę czytania i pisania, bo dziecko zapisuje to, co słyszy i czuje w buzi. Nie jest to reguła, ale to jeden z powodów, dla których warto uporządkować wymowę przed pójściem do szkoły.

Czasem tak. Jeśli logopeda widzi zgryz otwarty albo stale otwarte usta, kieruje dodatkowo do ortodonty i laryngologa. Sama terapia mowy nie poprawi zgryzu, a niedrożny nos będzie psuł efekty ćwiczeń.

Czytaj dalej

Badania przesiewowe logopedyczne w przedszkolu: obowiązki placówki

Badanie przesiewowe logopedyczne to krótka, 10 do 20 minut trwająca ocena mowy każdego dziecka w grupie, która wskazuje,...

Ćwiczenia logopedyczne na R: dlaczego dziecko nie mówi „r” i co z tym zrobić

Ćwiczenia logopedyczne na „r” zaczyna się nie od powtarzania „rrr”, tylko od nauczenia języka jednej rzeczy: pewnego uno...

Afazja po udarze: co robić w pierwszych tygodniach

Afazja to utrata języka po uszkodzeniu mózgu, najczęściej po udarze: chory nie może znaleźć słowa, zbudować zdania albo...

Dopasuj logopedę, bezpłatnie