Przejdź do treści

Problem

Dysfagia: objawy, przyczyny i leczenie zaburzeń połykania

Dysfagia to zaburzenie połykania: krztuszenie się, kaszel przy jedzeniu i piciu, uczucie zalegania pokarmu. Najczęściej pojawia się po udarze. Grozi cichą aspiracją i zapaleniem płuc, dlatego połykanie ocenia neurologopeda. Pomocy szukaj u specjalisty: neurologopedia. Mamy 537 takich profili w Polsce.

Dysfagia: co warto wiedzieć

Dysfagia to zaburzenie połykania. Chory ma trudność z bezpiecznym przełknięciem pokarmu, płynu, a czasem nawet własnej śliny. Połykanie wydaje się prostą czynnością, ale w rzeczywistości to precyzyjnie zgrany odruch, w którym w ułamku sekundy współpracują język, gardło, krtań i przełyk, a drogi oddechowe muszą się na moment zamknąć. Kiedy udar albo choroba neurologiczna zaburzy tę koordynację, jedzenie i picie przestają być bezpieczne. Oceną i terapią połykania zajmuje się neurologopeda, często razem z lekarzem i fizjoterapeutą.

Objawy dysfagii

Najbardziej czytelny sygnał to krztuszenie się i kaszel w trakcie jedzenia lub picia, zwłaszcza przy płynach. Do tego dochodzi uczucie zalegania pokarmu w gardle, wypadanie jedzenia z ust, długie przeżuwanie, cofanie się pokarmu do nosa oraz „mokry", bulgoczący głos zaraz po przełknięciu. Częstym tłem jest utrata masy ciała i nawracające infekcje dróg oddechowych, bo część pokarmu trafia do płuc zamiast do przełyku. U osoby po udarze dysfagia bardzo często idzie w parze z niewyraźną mową, czyli dyzartrią, bo pracują te same mięśnie.

Cicha aspiracja: najgroźniejszy wariant

Najniebezpieczniejsza jest tak zwana cicha aspiracja. Pokarm lub płyn dostaje się do dróg oddechowych, ale bez kaszlu i bez wyraźnego krztuszenia, więc rodzina nie widzi problemu. Chory je pozornie spokojnie, a mimo to co kilka dni trafia do płuc odrobina jedzenia. Efektem bywa zachłystowe zapalenie płuc, które u osoby po udarze jest realnym zagrożeniem życia. Dlatego brak widocznego krztuszenia nie znaczy, że połykanie jest bezpieczne, i dlatego po udarze połykanie powinien ocenić specjalista, a nie tylko obserwacja przy stole.

Skąd się bierze dysfagia

U dorosłych najczęstszą przyczyną jest udar mózgu. Zaburzenia połykania pojawiają się też w chorobie Parkinsona, stwardnieniu rozsianym, stwardnieniu zanikowym bocznym (SLA), w otępieniu, po urazach głowy oraz po operacjach w obrębie głowy i szyi. U dzieci dysfagia najczęściej wiąże się z mózgowym porażeniem dziecięcym i wcześniactwem. Osobną grupą są trudności mechaniczne, gdy przeszkoda leży w samym przełyku. Dysfagia nie jest chorobą samą w sobie, tylko objawem, dlatego zawsze trzeba ustalić jej przyczynę.

Rodzaje dysfagii

Neurologopeda różnicuje, na którym odcinku drogi pokarmu leży problem, bo od tego zależy plan działania.

RodzajNa czym polega
Ustno-gardłowaProblem w jamie ustnej i gardle: trudność z zebraniem kęsa, przesunięciem go i uruchomieniem odruchu połykania. Typowa po udarze.
PrzełykowaPokarm rusza z gardła, ale utyka niżej, w przełyku. Uczucie zatrzymania jedzenia za mostkiem. Wymaga diagnostyki gastrologicznej.
NeurogennaSkutek uszkodzenia nerwów i mięśni sterujących połykaniem (udar, Parkinson, SLA).

Jak ocenia się połykanie

Podstawą jest badanie kliniczne połykania: neurologopeda ogląda pracę warg, języka i podniebienia, sprawdza odruchy i obserwuje próbne łyki różnych konsystencji. Gdy potrzeba dokładniejszego obrazu, wykonuje się badania instrumentalne: ocenę endoskopową (FEES) albo badanie radiologiczne aktu połykania. Cel jest jeden: ustalić, co i w jakiej postaci chory może bezpiecznie jeść i pić, żeby nie doszło do zachłyśnięcia.

Na czym polega terapia dysfagii

Terapię prowadzi neurologopeda. Składają się na nią ćwiczenia wzmacniające i usprawniające mięśnie języka, gardła i krtani, nauka bezpiecznych technik połykania oraz dobór odpowiedniej konsystencji jedzenia i picia. Bardzo często trzeba zagęszczać płyny, bo woda jest najtrudniejsza do bezpiecznego przełknięcia, i rozdrabniać albo miksować posiłki. Ważna jest też pozycja przy jedzeniu i tempo karmienia. Dobór konsystencji i wartościowej diety warto ustalić razem z dietetykiem, żeby chory jadł bezpiecznie, a przy tym nie chudł i nie tracił sił.

Dysfagia a afazja i dyzartria

Te trzy trudności często występują razem po udarze, ale to nie to samo. Afazja dotyczy języka: chory nie może dobrać słów albo nie rozumie mowy. Dyzartria dotyczy wyrazistości mowy: mięśnie zawodzą, więc mowa jest niewyraźna. Dysfagia dotyczy połykania. Ponieważ za mowę i za połykanie odpowiadają w dużej części te same mięśnie, dyzartria i dysfagia bardzo często idą w parze i pracuje się nad nimi równolegle. Więcej o pracy z mową u dorosłych opisaliśmy na stronie logopeda dla dorosłych.

Do kogo iść z dysfagią

Do neurologopedy, najlepiej jak najszybciej po udarze czy diagnozie choroby neurologicznej. To specjalista, który ocenia bezpieczeństwo połykania i uczy, jak karmić chorego bez ryzyka zachłyśnięcia. Jeśli u bliskiej osoby po udarze widzisz krztuszenie się, „mokry" głos po jedzeniu albo nawracające infekcje płuc, nie zwlekaj z konsultacją. Odpowiedz na kilka pytań w dopasowaniu, a wskażemy neurologopedę w Twoim mieście lub przyjmującego online.

Terapię prowadzi neurologopedia, więc tam znajdziesz pełną listę specjalistów. Jeśli objawy brzmią inaczej, niż opisaliśmy, sprawdź pokrewne problemy: afazja, dyslalia, seplenienie. Możesz też przeszukać katalog po mieście na stronie wyszukiwarki logopedów.

Dysfagia: specjaliści, którzy to prowadzą

537 profili. Profile bez przejęcia mają jasne oznaczenie: niezweryfikowany.

Częste pytania

Dysfagia: pytania, które zadają rodzice i opiekunowie

Terapię prowadzi specjalista: neurologopedia. Zaburzenia mowy po udarze, urazie i w chorobach neurologicznych: afazja, dyzartria. Na naszej liście jest 537 takich osób. Pierwsza wizyta to zwykle diagnoza, a dopiero po niej ustala się plan terapii.

Czasem tak, ale czekanie jest kosztowne. U dzieci miesiące w wieku 3 do 7 lat mają największe znaczenie, bo mowa właśnie się kształtuje. U dorosłych po udarze liczą się pierwsze tygodnie. Jedna konsultacja rozstrzyga, czy trzeba działać, i to zwykle najtańsza decyzja w całej sprawie.

Pojedyncza sesja kosztuje w Polsce zwykle 130 do 180 zł, a diagnoza logopedyczna lub neurologopedyczna 300 do 350 zł. Terapia trwa zwykle kilka miesięcy, ze spotkaniami raz lub dwa razy w tygodniu. Cena konkretnej osoby jest na jej profilu, o ile go przejęła i sama ją podała.

W Polsce nie ma działającego rejestru logopedów: oficjalny Krajowy Rejestr Logopedów jest zawieszony, a zawód nie jest uregulowany ustawą. Dlatego sprawdzamy dyplom ręcznie i oznaczamy zweryfikowane profile złotą pieczęcią. Profile z rejestru CEIDG, których nikt nie przejął, są oznaczone jako niezweryfikowane.
Dopasuj logopedę, bezpłatnie